Posty

Dysze wylotowe X-1

Obraz
Dysze wylotowe X-1 - element z blaszki fototrawionej, wzbogacony przeze mnie rurką z igły lekarskiej. Nie ma pojęcia do czego ten cyngwajs ;)

Zamaskowana kabina Salamandra.

Obraz
Zamaskowana kabina Salamandra. Już po montażu okazało się, że zgubiłem symetrię - na dole owiewki brakowało linii i maska poszła "na czuja". Samo klejenie też nie poszło łatwo, mimo dobrego spasowania, cienkie ścianki mocno utrudniły przyczepność - w rezultacie klejem ubrudziłem nieco maskę - ciekawe czy uda się ją teraz bezinwazyjnie odkleić...

X-1 z zamontowanymi goleniami

Obraz
X-1 z zamontowanymi goleniami oraz klapami podwozia. Finał zbliża się wielkimi krokami ;)

Sondy

Obraz
Po krytycznym obejrzeniu sondy na prawej rurce pitota dostarczonej przez producenta do modelu X-1, zdecydowałem się na lekką "własną wariację". Oryginalnie powinno to wyglądać trochę inaczej, ale to uzyskałem przypomina element dostarczony do modelu Tamiya w 1/72. Na końcu metalowej rurki zamocowałem "aparaturę pomiarową" wykonaną z odrobiny Poxiliny oraz drucika miedzianego (z ekranu kabla antenowego). Całość będzie jeszcze malowana.

Kolejna vaku-formowana owiewka - do Salamandra.

Obraz
Kolejna vaku-formowana owiewka - do Salamandra. Również doskonale widać różnicę przejrzystości w porównaniu do oryginału (użytego jako kopyto). Przeźroczystość widać też świetnie na zdjęciu z położoną kabiną na modelu... Samo wycinanie i dopasowywanie vaku jest odrębną gałęzią nauki, tu jednak poszło w miarę sprawnie, a efekt jest bardzo zadowalający.

łamiące się pitoty

Obraz
Jako remedium na ciągle łamiące się pitoty do X-1 zakupiłem metalowe zestawy Mastera, konkretnie dwa do SAAB 29 Tunnan. Na zdjęciu w trakcie malowania wraz z goleniami podwozia głównego.

Produkcja owiewek vaku.

Obraz
Produkcja owiewek vaku. Na zdjęciu osłony kabiny do szybowców - Sępa i Gila. Jako kopyta posłużyły kabiny dostarczone w modelu. Bardzo ładnie widać stopień ich przeźroczystości, co było bezpośrednim powodem do wykonania zamienników.

To będzie kolejny model (prawie) położony przez kalkomanie.

Obraz
To będzie kolejny model (prawie) położony przez kalkomanie... Albo wyszedłem całkiem z wprawy, albo kalkomania Eduara jest wyjątkowo wymagająca. Na próbnym kawałku na innym modelu nic nie zapowiadało takiej wtopy. Efekt? Jedna duża gwiazda pozostała pomarszczona (coś nie tak z płynem Gunze? Za dużo?), druga się odrobinę zdeformowała. Na stateczniku numer maszyny ma zły krój - ten prawidłowy się złożył na pół i nie dał się bezinwazyjnie rozprostować. Ponadto będzie brakować paru drobiazgów, a niektóre będą mniej lub bardziej położone w nieprawidłowych miejscach :(

Brakujące kalki

W związku z brakiem jednego napisu w zestawie kalkomanii Eduarda, zamierzam wykonać mojego X-1 w ciut późniejszym malowaniu. Co do oznaczeń na samolocie w dniu historycznego, pierwszego ponaddźwiękowego lotu, Internety nie są zgodne. Według Eduarda i części "poważnych" źródeł, samolot w październiku 1947 miał ciemne godło "Glamorous Glennis" oraz napisy "A. M. C. Flight Test Division" (jedne z tych brakujących), przy jednoczesnym braku loga "Bell Aircraft". Natomiast najbardziej znane zdjęcie X-1 w locie ( http://www.ipmsstockholm.org/magazine/2001/11/stuff_eng_bell_x1_part1.htm - pierwsza fotka) , które bardzo często datowane jest na październik 1947, ma już napis "Bell Aircfaft" bez napisu "A. M. C. ...", jednak wspomniane wyżej "poważne" źródła datują je na początek 1948. Poniżej jako ilustracja "Glamorous Glennis" prawdopodobnie z tego samego okresu (napis "Bell Aircraft" oraz "Glamorou...

Kolejne etapy maskowania

Obraz
Kolejne etapy maskowania i malowania wnęk podwozia. Wtopa w jednym miejscu, coś podeszło pod taśmę - trzeba będzie delikatnie zretuszować pomarańczowym.

kolejny kłopocik

Oto mamy kolejny kłopocik, tym razem z winy producenta. Otóż na arkuszu kalkomanii brakuje jednego napisu "A. M. C. Flight Test Division" - nr 23. A w schemacie malowania "Glamorous Glennis" są użyte dwa - na lewą i prawą burtę kadłuba. Mało tego, w starej edycji tego modelu, gdzie znajduje się ten sam schemat, na arkuszu kalkomanii są dwa napisy. Niezła wtopa :| To wymusiło rozpoczęcie poszukiwań i analizy malowania tego egzemplarza X-1, bo wiadomo, że jego malowanie zmieniało się w czasie użytkowania.

Tu się stało coś dziwnego.

Obraz
Tu się stało coś dziwnego. Jest kolosalna różnica między kolorem włazu a reszty samolotu. Wygląda na to, że podkład, lub jego brak, spowodował znaczną różnicę w odcieniach... Będę to jakoś wyrównywał.

malowanie...

Obraz
Po analizie w świetle dziennym część "cieni" okazała się być miejscami niedomalowanymi - na całość poszła zatem jeszcze jedna cienka warstwa. Preshading nie jest już prawie wcale widoczny, ale i tak wygląda to lepiej. Coś natomiast wisiało w powietrzu i w paru miejscach "coś" przywarło do modelu razem z farbą :( Będzie dodatkowa robota...

X-1 po malowaniu.

Obraz
X-1 po malowaniu. W trakcie malowania wydawało się, że preshading jest za słaby i nic nie będzie widać - jak trochę podeschło wydaje się być aż za mocny. Za mocny?

"Najwyższy Porządek"

Obraz
"Najwyższy Porządek"

Odkrycie "narzędziowe".

Obraz
Odkrycie "narzędziowe". Za namową fachowej obsługi sklepu Exito (audycja zawiera lokowanie marki ;) ) nabyłem takie piłki (brzeszczoty), głównie w celu trasowania uszkodzonych/spiłowanych/zaszpachlowanych linii podziału. Sprawdza się to rewelacyjnie, tylko trzeba, jak ze wszystkim, trochę potrenować.

Preshading X-1.

Obraz
Preshading X-1. Kolor to pomarańczowy z kamuflarzu przyciemniony kroplą czarnego - wygląda jak marchewka ;) Z testów wynikało, że taki kolor będzie dawał najlepszy efekt. Co ciekawe, pomarańczowy z trzema kroplami czarnego na 1/4 wysokości pojemnika po Toffifee dał już idealnie czekoladowy kolor.

Organizer po złożeniu w trakcie malowania.

Obraz
Organizer po złożeniu w trakcie malowania. W tym celu wydobyłem głęboko schowany pistolet lakierniczy - opisywany jako "mały". Przy aerografie to jednak wyjątkowo toporne urządzenie...

Organizer na narzędzia modelarskie

Obraz
Organizer na narzędzia modelarskie. Ani jednej śrubki czy wkręta, wszystko trzeba skleić - no niezły model będzie ;)

Przed montażem blaszek

Obraz
Przed montażem blaszek, które będą w kolorze wnętrza pociągnąłem miejsce na tablicę przyrządów na czarno. Potem może nie być okazji, a to co jest z blaszek nie przykrywa dokładnie całej powierzchni tablicy, więc "spód" musi zostać.

X-1 po kolejnej warstwie podkładu.

Obraz
X-1 po kolejnej warstwie podkładu. Te parę niedoskonałości które jeszcze są widoczne prawdopodobnie zostawię w spokoju - będę najwyżej maskował washem czy innymi śladami eksploatacji. Po raz kolejny złamałem pitota, będę naprawiał jak już całość będzie pomalowana.

otwory w rurach wydechowych

Obraz
Wstępnie przygotowane otwory w rurach wydechowych. Ten prosty zabieg pozwala znacznie urzeczywistnić wygląd wydechu.

Obróbka istniejącego wnętrza

Obraz
Obróbka istniejącego wnętrza - usunięte zostały niepotrzebne szczegóły - zostaną zastąpione blaszkami. Kadłub nie wymaga specjalnie dokładnej obróbki w miejscach "amputacji" - niedoskonałości zostaną przykryte przez blachy.

To samo ujęcie przy świetle dziennym bez lampy

Obraz
To samo ujęcie przy świetle dziennym bez lampy

Stary model, nowa zabawka do robienia zdjęć ;)

Obraz
Stary model, nowa zabawka do robienia zdjęć ;)

Pierwsze przymiarki do wnętrza Ki-84.

Obraz
Pierwsze przymiarki do wnętrza Ki-84. Przekreślono na czarno elementy na wewnętrznych ściankach kadłuba są do usunięcia - będą wykonane z blaszek.

maski Montexu.

Natomiast do malowania mam zamiar użyć masek Montexu. Specjalnie wybrałem dokładnie tę samą maszynę, do której kalkomania jest w pudełku - jeśli coś całkiem nie wyjdzie, będzie można zrobić "rollback" do kalek. https://exito.sklep.pl/pl/p/MONTEX-K48021-148-Ki-84-Hayate/19355

Blaszki Eduarda

Hayata będę wzbogacał blaszkami Eduarda. Będzie ciekawie, ponieważ blacha jest dedykowana do modelu Hasegawy, co najmniej generację nowszego... https://www.eduard.com/store/Eduard/Ki-84-I-Hayate-1-48.html?cur=2&listtype=search&searchparam=Ki-84

Kolejny samolot trafia na warsztat - Ki-84 Hayate z Tamiyi.

Kolejny samolot trafia na warsztat - Ki-84 Hayate z Tamiyi. Model nie powala jak na dzisiejsze standardy, ale wypraski pochodzą z końca lat 70-tych. Wtedy europejscy producenci jak Airfix czy Revell robili przy tym produkty modelopodobne... Pod linkiem kompletny in-box. http://www.mojehobby.pl/products/Nakajima-Ki-84-Ia-Hayate.html

Kolejne etapy przygotowania do właściwego malowania.

Obraz
Kolejne etapy przygotowania do właściwego malowania. Tak jak się, spodziewałem, jest parę miejsc wymagających poprawek szpachlą. Pojawiła się kolejna "skucha" - kabina zaczęła na tyle mocno pracować, że popękała szpachla - tak wspominałem wcześniej, jest fatalnie dopasowana. Ale dobrze się stało, bo poprawiłem przy okazji kolejną niedoróbkę - od spodu owiewka na części teoretycznie zamalowanej wyglądała paskudnie (wzorki ze szpachli, podkładu i czarnej farby) - pomalowałem ją od środka.