Posty

Go-229 - klejenie

Obraz
Zaczynamy właściwe sklejanie. Na początek oczywiście montaż wnętrza - w tym wypadku to dużo więcej niż tylko kabina pilota. Z jednej strony fajnie, że jest dużo szczegółów, ale... Po pierwsze uzbrojenie - producent przewidział całe działka, łącznie z wręgami skrzydła widocznymi z luku uzbrojenia. Całość jest praktycznie widoczna tylko przez wyrzutnik łusek, więc raczej słabo. Gdyby jednak chcieć zrobić otwarte luki, to jednak będzie wiało biedą i sztucznością, szczególnie w sposobie przytwierdzenia działek do kadłuba. Zdecydowanie luk będzie zamknięty. Dalej elementy zespołu napędowego - wloty powietrza są ok, nie ma się do czego przyczepić, natomiast dysze wylotowe to przysłowiowa tragedia. Silnik od tyłu wygląda jak by miał tylko połowę "obudowy", dolna granica nie istnieje - przy dobrym świetle zobaczyć... luk uzbrojenia. Może dlatego te działka są na tyle dokładnie odwzorowane? Kabina pilota jest na przyzwoitym poziomie jak na 1/72, dużo daje kalkomania na tablicę prz...

Go-229 - warsztat

Obraz
W natłoku innych zajęć prace nad Hortenem idą powoli, ale coś się tam jednak dzieje. Jak na tę skalę w środku jest zaskakująco dużo detali, chociaż to w dużej mierze nie tylko zasługa producenta, a specyfika maszyny w układzie latającego skrzydła w zasadzie bez kadłuba. Na wielki plus jak na razie spasowanie - poza przymiarkami na sucho, z dwóch połówek składały się elementy silnika - nie trzeba był używać szpachli, wystarczyła zwykła obróbka gąbką ścierną. Sam plastik jest też bardzo wysokiej jakości - bardzo ładnie poddaje się obróbce. Na koniec ciekawostka. Co łączy farby Gunze oraz alkoholowe szachy imprezowe? . . . . . Wymiary! Opakowanie ze wspomnianych szachów idealnie nadało się na dodatkową półeczkę na farby - słoiczki Gunze (Tamiya pewnie też) idealnie pasują :)

Go-229

Obraz
Po dłuższej przerwie powrót do warsztatu :)  Zmiana koncepcji - będę jednak robił pełną parą jeden model - Gotha Go-229 z Revella w 1/72. Focke-Wulf Ta-152 poczeka na następną turę. Mamy teraz malowanie elementów wnętrza na RLM-66.

IS-1 Sęp - galeria

Obraz
Oto galeria gotowego Sępa. Model - PZW Siedlca (obecnie Polskie Szybowce), skala 1/72, malowanie - pierwszy prototyp SP-443

Sęp - detale

Obraz
To ostatnie szlify na Sępie. Zamontowana została opisywana wcześniej rurka Pitota, zdecydowałem się jednak na kolor czerwony - po kolejnej serii analiz dostępnych zdjęć. Na załączonym zdjęciu widać jak fatalna jest owiewka. Jeszcze raz w skrócie jej historia - to załączone przez producenta było tragicznie dopasowane, prawie całkowicie matowe i na dodatek popękane na przedniej krawędzi. To co zostało zamontowane w modelu, to moja produkcja waku, z kopytem w postaci oryginalnej owiewki. W wyniku przegrzania materiału wykonana owiewka straciła nieco na przeźroczystości. Efekt ten został pogłębiony prawdopodobnie przez dostanie się drobinek szpachli do środka i osiądnięciu na wewnętrznej stronie. Skąd szpachla? A bo wydarzył się drobny "wypadek" w trakcie maskowania i trzeba było doraźnie zaszpachlować... Nie mam pojęcia, czy bez odrywania dałoby się to jakoś wyczyścić? Daruje sobie malowanie ożebrowania, musiałoby by być one bardzo delikatne, a linii podziału żadnych nie ma. Do...

Sęp - brudzing

Obraz
Generalnie brudzenie szybowców to trochę sprzeczność sama w sobie. Z założenia szybowiec ma być czysty, nawet martwe owady na krawędzi natarcia w znaczący sposób obniżają doskonałość, dlatego po każdym dniu lotnym (lub też przed lotami) szybowce są zazwyczaj dokładnie myte. W związku z tym zdecydowałem się jedynie na bardzo delikatny wash zapuszczony dokładnie w linie oddzielające powierzchnie ruchome (stery i klapy) i bardzo mocno wytarty. Teraz zostały tylko detale i będziemy kończyć :)

Rurka Pitota

Obraz
Teraz trochę metaloplastyki - rurka Pitota, oczywiście dalej budujemy Sępa. W nieocenionym  Fotograficznym Rejestrze szybowców  jest parę zbliżeń na ten przyrząd. Po dobrych paru godzinach szukania oraz docinania, rurka została zrobiona z nieużytych części blaszki do Ki-84 (w 1/48) oraz z igły lekarskiej 0,45 mm - zatem rura pozostanie rurą ;) Prawdopodobnie pomaluję ją jeszcze na czarno - w prototypie SP-443 na zdjęciach widać że jest ciemna, ciemniejsza nawet niż czerwony na nosie szybowca. Producent modelu bez względu na malowanie zaleca malowanie rurki na czarno (no dobra, rekomendacja jest co najmniej słaba), ale ten czarny będzie mi tu chyba najlepiej pasował.

Sęp - bezbarwnie

Obraz
To będą ostatnie szlify na Sępie - począwszy od poprawek kremowym. Dalej mamy całość pociągniętą błyszczącym bezbarwnym Tamiya. I na koniec kalkomania. Użyłem jak zwykle płynów Mr. Setter i Mr. Softer. Miałem po malowaniu taką myśl, że może by jeszcze coś zrobić z tej serii - taka Mucha cała żółta mogłaby być ciekawa. Ale przy kalkomanii przypomniałem sobie dlaczego nie kupię więcej modeli z "Polskich szybowców" w 1/72. Kalka dołączona przez producenta, poza tym że niekompletna, nie nadaje się do niczego. To co wydrukowałem sobie na drukarce laserowej jest fatalnej jakości - folia jest gruba a jednocześnie bardzo delikatna i łatwo się naciąg - jak z gumy... Dopóki nie wymienią kalkomanii w modelach, to ja w to nie wchodzę 😈. Na zdjęciach poniżej Mr. Softer jeszcze schnie.

Sęp - na czerwono

Obraz
Kolej na kolor czerwony. 90% roboty to oczywiście maskowanie 😊 Jak łatwo się domyślić będę robił szybowiec w malowaniu prototypu SP-443. Parę zdjęć można znaleźć w niezawodnym  Fotograficznym Rejestrze szybowców . Po pomalowaniu jest parę drobnych niedociągnięć, trzeba będzie poprawić kremowym, ale tragedii nie ma 😊

Sęp - na kremowo

Obraz
Po kolejnej iteracji szpachla->szlifowanie->podkład powiedzmy że jest wystarczająco dobrze. Teraz malowanie - całość na kolor "kremowy". Nie bardzo wiadomo jak ten kolor faktycznie wyglądał poza nazwą oraz czarno-białymi zdjęciami. Na moje oko wybrałem Mr. Color C111. Teraz będą czerwone wstawki - dosyć mocno rozbudowane, czeka mnie sporo maskowania.

Warsztat - Sęp

Obraz
Wnętrze Sępa zostało wykonane "techniką kombinowaną" - papier, taśma i jakieś skrawki plastiku - czyli bieda. Ale i tak jest o wiele lepiej, niż to co oferuje producent w modelu. Znacznie gorzej sytuacja się ma z owiewką - jak już chyba wcześniej pisałem, to co jest dołączone do modelu jest nieprzeźroczyste, nie pasuje i jeszcze jest poszczerbione na przedniej krawędzi. Dlatego wytłoczyłem sobie jakiś czas temu nową, techniką vaku. Pozostał ogromny mankament oryginału użytego jako kopyto, czyli niedopasowanie. Sytuację staram się ratować specyfikiem Krystal Micro Clear. Po zamaskowaniu wygląda to tak... Malowanie białym mr Sufracerem... Po czym oczywiście okazało się, że są niedoskonałości w procedurze szpachlowania i naturalnie dopasowania owiewki, ale to było wiadome przed malowaniem. No to od nowa... cdn...

Symulator A320

Obraz
Jakiś czas temu miałem niepowtarzalną okazję przelecieć się symulatorem Airbusa A320 - takim z prawdziwego zdarzenia. Urządzenie zostało zbudowane przez p. Tomasza, znajduje się w jego domu w pobliżu Krakowa. Frajda była niesamowita! Oczywiście "ciągnęło" mnie w okolice Żaru, jedynego lotniska jakie znam z perspektywy "szoferki" - tak to wyglądało: Jeszcze raz bardzo dziękujemy Tomaszowi za możliwość skorzystania z symulatora!

Go-229/Ta-152

Obraz
Kolejny projekt będzie nieco inny niż pierwotnie zakładany model Blanika. Z czeluści magazynu wygrzebałem  Go-229  z Revella w 1/72. Model w zasadzie nie w mojej obecnej skali, a tematyka tak kompletnie egzotyczna, że gdyby nie byłby to prezent od ważnej dla mnie osoby, pewnie nigdy nie doczekałby się montażu. A tak będą dwie pieczenie na jednym rożnie - jakiś czas temu sprawiłem sobie model  Focke-Wulfa Ta-152  (mój jest z Italeri, ale ramki są dokładnie te same co w Dragonie) - z założenia oba modele będą miały identyczną kolorystykę RLM 76/81/82. Zaczynamy zabawę :) Horten wydaje się być bardzo ładnie spasowany, na pochwałę zasługuje mnogość i jakość detali. Do Ta-152 będę montował kolorową blaszkę Eduarda. Wyjdzie z tego ogromny model!

Wygrałem konkurs...

Obraz
Tak się złożyło, że zająłem pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez  Mini Hangar Online  na najciekawszy wpis o naszych ulubionych etapach budowy modeli. Pierwsza nagroda obejmuje model P-23 Karaś z IBG oraz voucher na zakupy w  Moje Hobby . Dziś wszystkie te dobrodziejstwa do mnie dotarły :) Pozostaje mi ponownie bardzo serdecznie podziękować za wyróżnienie i intensywnie myśleć nad wykorzystaniem vouchera. Na razie jestem rozdarty pomiędzy  Defiantem  (EW-K z 307, mam już kalki i nietypowe dodatkowe rury wydechowe) a  Tempestem  (Pierre Clostermann).

Robimy dalej Sępa

Obraz
Po analizie dostępnych zdjęć (większość można zobaczyć tu:  Fotograficzny Rejestr Szybowców ) trzeba było poszerzyć w znaczący sposób światło kabiny - w prawdziwym szybowcu za fotelem znajdowała się pusta przestrzeń, a nie "zabudowa" proponowana przez producenta modelu. Wydaje mi się, że teraz będzie łatwiej dopasować owiewkę, o której już zapewne marudziłem, że jest fatalna. Zdecyduje się na montaż mojej produkcji vacu, wykonanej przy pomocy oryginału służącego za kopyto. Trochę szpachli będzie niezbędne na łączeniu skrzydeł z kadłubem, po ustabilizowaniu łączeń trzeba będzie wnętrze jeszcze raz malować.